SUBIEKTYWNIE O „Content marketing po polsku”

Barbara Stawarz już od lat jest uznaną ekspertką w zakresie content Content marketing po polskumarketingu i wreszcie mamy okazję podziwiać jej dzieło, jakim jest książka. Czy warto sięgnąć po tę pozycję? Jest to kolejna pozycja z serii e-marketing wydawnictwa PWN, z którą również miałam styczność, ale o niej napiszę już innym razem. Dziś skupię się na pierwszej polskiej publikacji na temat content marketingu i tym, czy rzeczywiście jest on po polsku. Z Barbarą Stawarz pierwszy raz miałam styczność jako zagubiona dziewczyna na stażu w Markanie, w trakcie robienia researchu. Skradła ona moje serce od razu. Pisząc recenzję tej książki chciałabym podkreślić jedną, niesłychanie ważną rzecz. Czytając tę książkę od samego początku, gdy jescze nie wiemy jaka będzie jej użyteczność i wartość merytoryczna, już wiedziałam, że będzie to majsterczyk dla mojego umysłu. Barbara Stawarz ma niezwykły kunszt pisarski i z podziwem pochłaniałam każde jedno słowo, zdanie, akapit. Z podziwem, bo wiem, że za takim sposobem pisania kryją się czasem lata ciężkiej (często frustrującej) pracy. Autorka mimo pisania specjalistycznej książki i tak kreuje niezwykle literacki świat, który pochłania czytelnika od samego początku. Niezwykłym pomysłem było zastosowanie metafory z domem, która sprawiała, że czytelnik ma ochotę odkryć każdy jeden zakamarek każdego pomieszczenia. Nie skończy czytać lektury, póki nie pozna wszystkich jego tajemnic i sekretnych miejsc. Książka wciąga oraz traktuje o rzeczach czasem ciężkich do przekazania w sposób lekki, jasny i przejrzysty. Książka prowadzi nas od samych podstaw content marketingu po już bardziej zaawansowane terminy. Niezwykle przydatne okazują się być podsumowania w formie mapy myśli, które są zamieszczone pod koniec każdego rozdziału. Aż mnie gryzie, żeby tych właśnie stron sobie nie skserować i nie powiesić nad biurkiem, abym zawsze mogła szybko zerknąć na najważniejsze aspekty content marketingu. Bardzo ważną cechą książki jest też jej płynność. Autorka w różnych rozdziałach nawiązuje do innych, przez co nie powinno się książki czytać wyrywkowo. Jedni powiedzą, że jest to istotna wada, gdyż dobrym by było, jakby każdy rozdział tworzył osobny segment. Ja jednak uważam to za niezwykły plus. Skoro autorka opisuje content marketing jako dom, to czy satysfakcjonowało by Cię poznanie tylko jednego pomieszczenia? Czy dom nie powinien tworzyć całości i być spójny w swojej strukturze? Mocną stroną jest również nawiązywanie do wielu badań i statystyk w sposób niezwykle lekki i przystępny. Bardzo również dobrze oceniam odnoszenie się niekiedy do przydatnych narzędzi content marketingowca oraz powoływanie się na autorytety w danej branży. Urzekła mnie również długośc książki. Na samym początku pomyślałam sobie „Taka cienka? Co tam mogła zmieścić?”. Niesamowicie się pomyliłam. Książka mimo, iż nie jest długa, to jednak jest niesamowicie treściwa. Bezsprzecznie jej zaletą są rzeczowość i konkretność, przez co nie ma niepotrzebnego kilkustronnicowego rozckliwiania się nad niektórymi elementami content marketingowymi, które można podać w o wiele krótszej i lepszej formie. Mimo tego wszystkiego i tak uważam, że książka powinna być dłuższa. Dlaczego? Odpowiem na to już zaraz, gdyż właśnie przechodzę do wad książki. Zabrakło mi większej ilości przykładów oraz stricte zamieszczenia np. tabel z danymi statystycznymi. Uważam, że tę część można było rozwinąć. Przykładowo, w rozdziale o pisaniu opisów produktów można by było podać przykłady dobrych i złych praktyk. W niektórych miejscach z poradami jak coś zrobić, zabrakło mi praktycznych przykładów, które o wiele bardziej rozjaśniają pewne kwestie czytelnikowi. Kolejną i ostatną wadą książki jest jej forma wizualna. Choć nie wiem do końca, czy nie był to zamierzony efekt. Obrazki nie mają kolorów, mapy myśli również są zachowane w odcieniach szarości. Można to uznać za minus, gdyż czytelnicy niezwykle reagują na kolory i często taka treść wydaje się o wiele bardziej atrakcyjna. Myślę jednak, że autorka chciała, aby w tej książce 100% naszej uwagi pochnłonął język pisany. Być może się mylę, ale jak to jest w tytule – piszę subiektywnie. Książkę jak najbardziej polecam i uważam, że każda osoba pracująca w tej branży powinna mieć ją na półce. Nawet jeśli nie w celu odkrycia Ameryki, to jako repetytorium, do którego można w każdej wolnej chwili zerknąć. Ja mówię jak najbardziej tak i sądzę, że content marketing po polsku rzeczywiście po polsku był.

6 uwag do wpisu “SUBIEKTYWNIE O „Content marketing po polsku”

  1. Chciałam wymienić wszystkie błędy, ale to chyba jednak nie ma sensu… Brak słów. No ale, jaka mentorka, taki uczeń. Szkoda mi Twoich klientów.

    Polubienie

    • Droga KYtyczna, cały czas powtarzam, że się uczę i co prawda, mam problem z interpunkcją i innymi rzeczami. Jednak chcę się poprawić, czytam książki w tym zakresie. Dzięki wielkie tak czy siak za podzielenie się opinią. A co do klientów… nie świadczę tylko usług w zakresie pisania treści, tak więc dziwne, że jest Ci od razu wszystkich szkoda. Niestety nie mam osobistej redaktorki więc teksty zostają póki co takie, jakie są. A tekstów też dla redaktorów nie piszę 😉

      Polubione przez 1 osoba

    • I jeszcze jedna rzecz – dzięki wielkie, że nie wypisałaś wszystkich błędów, bo to serio nie ma sensu. Jak bym chciała listę błędów, to bym przesłała tekst do redaktorki 🙂 Tak więc niepotrzebnie byś się fatygowałą.

      Polubienie

    • Nic tak nie poprawia humoru jak mały hejcik w stosunku do mniej doświadczonej osoby. Ja dla odmiany powiem, że mi się podoba – dobrze się Twoje teksty czyta.

      Jeżeli miałbym się do czegoś przypieprzać to do braku jakichkolwiek akapitów w tym tekście – tekst jest wyjątkowo nieczytelny. Gdyby nie to, że czytałem wcześniejsze Twoje artykuły, to od razu bym go zamknął.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s